Za morzami

Łódź zbuduję,
spuszczę na wodę
i odpłynę z tej obcej ziemi,
gdzie nie ma nikogo, kto w zakątku miłości
zbudziłby bohaterów.

Obraz namalowany przez Sohraba Sepehriego W łodzi sieci nie będzie,
a w sercu marzeń o perle.
Tak płynął będę.
Z błękitem serca nie zwiążę,
ni z syrenami, które wyglądają z wody
i w owym blasku, który samotność rybaków roztacza,
czary rzucają ze swoich warkoczy.

Tak płynął będę.
Tak śpiewał będę:
"Daleko trzeba odpłynąć, daleko.
Mężczyźni w tym kraju legend nie znali,
a kobiety nie były, jak kiście winogron.
Żadne z luster w salonach szczęścia nie podwajało,
nawet kałuża wody światła nie odbijała.
Daleko trzeba odpłynąć, daleko.
Noc skończyła pieśń swoją.
Kolej na okna.

Tak śpiewał będę.
Tak płynął będę.

Za morzami jest miasto,
w którym okna są otwarte na jasność,
dachy to miejsce dla gołębi, które patrzą, jak z fontanny mądrość ludzi tryska,
ręka dziesięcioletniego dziecka gałęzią jest wiedzy,
a ludzie na ceglę patrzą tam,
jak na płomień, jak na dobry sen,
ziemię bardziej porusza muzyka,
a trzepot skrzydeł baśniowych ptaków niesie ze sobą wiatr.

Za morzami jest miasto,
gdzie ogrom słońca mieści się w oczach tych, którzy o świcie wstają,
a poeci są spadkobiercami wody, rozumu i światła.

Za morzami jest miasto!
Łódź trzeba budować!

tłum. albert kwiatkowski

Ze zbioru: Haszt ketab.