Przesłanie na drodze

Przyjdę i przesłanie przyniosę.
W żyły wleję światło
i krzyknę: "Ej, kosze snów pełne! Jabłko przyniosłem, czerwone jabłko słońca!".

Obraz namalowany przez Sohraba Sepehriego Pewnego dnia
przyjdę. Jaśminu kwiat dam żebrakowi,
a pięknej kobiecie, którą trąd toczy, inny klejnot dam.
Ślepemu powiem: "Jakże piękny jest ogród!".
Domokrążcą zostanę i w uliczkach krzyczał będę: "Rosa, rosa, rosa!".
Przechodzień powie: "Doprawdy, noc jest taka ciemna"
- mleczną drogę mu dam.
Na moście dziewczynka bez nóg - na jej szyi zawieszę wielki wóz.
Przekleństwa z ust wyrwę.
Rozbójnikom powiem: "Karawana przybyła, uśmiech przywiozła!".
Chmury napełnię.
Zwiążę oczy ze słońcem, serca z miłością, cienie z wodą, gałęzie z wiatrem.
I połączę sen dziecka z muzyką świerszczy.
Latawce puszczę w powietrze.
Wazony wodą napełnię.

Przyjdę.
Przed konie i krowy zieloną trawę i czułość rozrzucę,
spragnionym klaczom wiadro rosy przyniosę.
Stary osioł na drodze - muchy od niego odpędzę.
Przyjdę i na murach goździki zasadzę,
a pod oknami wiersze mówił będę.
Każdemu krukowi świerk zasadzę,
a wężowi powiem: "Żaba jest taka piękna!".
Zgodę przyniosę.
Więź stworzę.
I pójdę w drogę.
Światłem żywił się będę.
kochał będę.

tłum. albert kwiatkowski

Ze zbioru: Haszt ketab.