Stambuł - część I

Mur Teodozjusza. 1 połowa V wiekuZdobycie Konstantynopola przez Mehmeda II musiało być dla jego mieszkańców szokiem. Uważali oni bowiem swoje miasto, którego nikt nigdy nie zdobędzie. Wojska tureckie jednak nie tylko zdobyły miasto, ale co więcej przełamały jego lądowy mur, który był tak potężny, że do tej pory żadna armia nie potrafiła tego zrobić.

Ale i Turcy nie mieli łatwo. Mur poddał się im dopiero po półrocznym bombardowaniu i to bombardowaniu armatami, jakich nikt do tej pory jeszcze nie widział. Największa z nich miała lufę długości ośmiu metrów, a strzelała kulami ważącymi ponad 650 kilogramów. Działo było tak potężne, że można było z niego strzelać tylko siedem razy dziennie. Takiemu działu żaden mur nie miał prawa się oprzeć...

***

Obrona Konstantynopola była wielowymiarowa i wydaje się, że mieszkańcy tego miasta zdawali się bardziej na ochronę nadprzyrodzoną, niż na mury Teodozjusza. Konstantynopol był miastem Theotokos - Matki Bożej i Bizantyjczycy wierzyli, że miasto znajduje się pod jej specjalną opieką...

Audycja przygotowana m.in. na podstawie książek: Jonathan Harris, Constantinople. Capital of Byzantium, Continuum 2007; Stephen Turnbull, The Walls of Constantinople AD 324-1453, Osprey Publishing 2004.