Morskie podróże z Zatoki Perskiej na Wschód

Arabscy żeglarze w drodze na Wschód, ok. 700 rok n.e.Leżący pośrodku Zatoki Perskiej Siraf był w IX i X wieku jednym z najważniejszych portów Azji. Musiał więc zawijać do niego Sindbad Żeglarz - znany z baśni 1001 nocy kupiec, który żył w IX wieku w Bagdadzie i odbył siedem morskich podróży na siedem cudownych mórz.

W czasach Sindbada wielu kupców żeglowało na wschód, a arabski geograf Jaqubi pisał pod koniec IX wieku, że każdy, kto chce dotrzeć do Chin, musi przepłynąć siedem mórz, z których każde ma inny kolor, inne wiatry na nim wieją i inne ryby w nim pływają.

Wśród tych żeglarzy był Sulejman Sirafi, który miał przydomek Kupiec. Sulejman był Irańczykiem, pochodził z Sirafu i w pierwszej połowie IX wieku popłynął do Chin. Zostawił on po sobie dziennik podróży, w którym opisał swoją podróż z Sirafu do Kantonu. Ta niewielka, pisana po arabsku, książeczka jest pierwszą znaną relacją z morskiej podróży do Chin, jaką napisał muzułmanin...

***

Mniej więcej wtedy, gdy po siedmiu morzach żeglował Sindbad, a Sulejman Kupiec wyruszał w podróż do Chin, z Kantonu w stronę Zatoki Perskiej płynął statek, wyładowany po brzegi towarem.

Chińskie ceramiczne naczynie z arabską inskrypcją, znalezione we wraku Belitung Nie dotarł jednak do celu, gdyż zatonął niedaleko indonezyjskiej wyspy Belitung. Stamtąd pod koniec XX wieku wydobyli go archeolodzy. Statek był zbudowany z afrykańskiego drewna i, jak się sądzi, w podróż do Chin wypłynął z Basry lub Sirafu, które wtedy były największymi portami Zatoki Perskiej. Jego załogę stanowili prawdopodobnie Persowie, lub Arabowie, lecz nie wiadomo tego dokładnie, ponieważ we wraku nie znaleziono żadnych szczątków ludzkich.

Ładunek statku był nietknięty i liczył około 70 tysięcy przedmiotów. Była to głównie ceramika różnych rodzajów. Najcenniejszą jej część stanowiła tzw. biała ceramika chińska, o której trwałości i przeźroczystości krążyły wśród Persów i Arabów legendy. Sulejman Sirafi pisał o niej, ze była tak delikatna, jak szkło, a przez jej ścianki widać było blask wody...