Maria Dubniewiczowa - 29 lat w tureckiej niewoli

W pd.-wsch. Polsce, przy granicy z Ukrainą, leży wioska Radruż, a w niej na niewielkim wzgórzu, otoczona murem, stoi drewniana cerkiew. Gont, którym jest pokryta oraz znajdujący się wewnątrz ikonostas ufundowała pod koniec XVII wieku Maria Dubniewiczowa. Legenda mówi, że schowała się ona w tej świątyni wraz z pozostałymi mieszkańcami wioski przed Tatarami, którzy najechali Radruż, by wziąć jasyr. Działo się to 27 lub, jak chcą inni, 29 lat wcześniej. Tatarom chodziło o Marię, która była piękną kobietą. Zagrozili więc, że jeśli nie wyjdzie, spalą cerkiew i zabiją wszystkich, którzy się w niej schronili. Maria wyszła więc i została uprowadzona...

***

Głównym źródłem pozyskiwania niewolników w Imperium Osmańskim były wojny, a w czasie pokoju - łupieżcze najazdy sprzymierzeńców sułtana na ziemie przygraniczne. Schwytani prowadzeni byli na tureckie targi niewolników, z których największy znajdował się w Stambule. Leżał on tuż obok wielkiego krytego bazaru i niektórzy sądzą, że w tym miejscu handlowano niewolnikami także wtedy, gdy miasto należało do Greków i nazywało się Konstantynopolem.

Stambulski targ niewolników, Ippolito Caffi, XIX wiek, Museo d'Arte Moderna di Ca' Pesaro, WenecjaLegendę o założeniu stambulskiego targu niewolników przytacza Charles White - Anglik, który w 1 połowie XIX wieku przez 3 lata mieszkał w tym mieście i dość dokładnie je opisał. Miało to być kilka lat po zdobyciu Konstantynopola. Niewolników sprzedawano wtedy prosto na ulicach. Pewnego dnia przez miasto jechał konno sułtan Mehmed II Zdobywca i niechcący stratował i zabił niewolnicę z małym dzieckiem na ręku. Władca przejął się tym i rozkazał zbudować bazar, na którym mieli być sprzedawani wszyscy niewolnicy, którzy trafili do Stambułu.

Do połowy XIX wieku, gdy został zamknięty, bazar ten był dla Europejczyków jedną z głównych "atrakcji turystycznych" w ich podróżach na Bliski Wschód. Często więc go opisywali. Najwcześniej, bo w latach 20-tych XVI wieku zrobił to Nicolas de Nicolay, który pisał tak: "Sprzedają tam biednych chrześcijańskich niewolników, zarówno kobiety jak i mężczyzn, w każdym wieku, a robią to tak, jakby sprzedawali konie. Ten, kto chce kupić niewolnika, zagląda mu w oczy, w zęby, ogląda go od stóp do głów. Niewolnicy wystawieni na sprzedaż są zupełnie nadzy, tak aby nie ukryła się ich żadna fizyczna ułomność"...

Audycja przygotowana m.in. na podstawie książki Madeline C. Zilfi, Women and Slavery in the Late Ottoman Empire, Cambridge University Press 2010.