Góra Qaf

Góra Qaf to bardzo ważny element mitycznego krajobrazu w wyobraźni mieszkańców Bliskiego Wschodu. Otacza ziemię i, według niektórych autorów, składa się z jedenastu gór. Za nią jest siedem mórz, z których ostatnie to Morze Płaczu. Jej łańcuch stanowi granicę między tym a tamtym światem. Tuż przy niej znajduje się grób Adama, a tuż za nią dwa mityczne, idealne miasta: Dżabalqa i Dżabarsa. Pierwsze z nich leży na wschodzie, drugie na zachodzie.Zakarija Qazwini, Adżajeb al-Machluqat (Cuda stworzenia), lata 80-te XIII wieku Niektórzy mówią, że to góra Qaf jest owym murem, za którym Aleksander Wielki zamknął złowrogie plemiona Goga i Magoga. Na jednej z jedenastu gór, które ją tworzą rośnie cudowne drzewo, a na jego czubku ma gniazdo baśniowy ptak Simorg. Nie świeci tam ani słońce, ani księżyc, ani gwiazdy, lecz nie znaczy to, że panują tam ciemności. Góra Qaf jest bowiem z zielonego szmaragdu i bije od niej blask, od którego niebo bierze swój kolor. Aby do niej dojść, trzeba przejść przez Zolomat - krainę absolutnej ciemności, która skrywa źródło wody życia.

Tabari* i Hamedani tak mówią o tej górze:

Góra Qaf otacza świat, który jest niczym palec w pierścieniu. Jest ona z zielonego szmaragdu i sięga pierwszego nieba.* Za górą Qaf żyją różne ludy, które Bóg stworzył, i których liczbę tylko On zna. Choć słońce tam nie świeci, widno jest, ponieważ jasność bije od góry Qaf. Cztery miesiące trzeba iść w mroku i zupełnych ciemnościach, aby tam dotrzeć. Iść trzeba ze wschodu i kierować się na zachód. Ów błękit nieba zaś, który widzisz, nie jest błękitem, lecz kolorem góry Qaf. Niebo bowiem nie jest błękitne, lecz białe i jasne. Takie są cechy góry Qaf.

Tardżame-je tafsir-e Tabari, wirajesz-e matn: Dża'far Modarres Sadeqi, Teheran 1374, s. 3.

***

Mówią, że góra Qaf jest z zielonego szmaragdu. Jest ona szeroka na pięćset farsangów,* a wokół niej znajduje się woda. Gdy słońce nad nią wschodzi, jej blask oświetla niebo, które przybiera błękitny kolor, ponieważ samo w sobie koloru nie ma.

A wiedz, że góra Qaf, którą zwą "dżebel achzar", czyli "zieloną górą", znajduje się po tamtej stronie ciemności i opasuje ziemię, a inne góry są jej arteriami. Kiedy Aleksander opuścił ciemności*, ujrzał jasność oraz górę, której długość i szerokość były niezmierzone. Zobaczył tam anioła, który, położywszy na niej rękę tak jak ktoś, kto trzyma coś, aby mu nie uciekło i skłoniwszy głowę mówił, a jego głos był niczym grzmot:

- Boże miłosierny! Od czasu stworzenia do czasu, gdy rozlegnie się głos trąby,* nic się przed Tobą nie ukryje. Zmiłuj się nad ludźmi!

Gdy Aleksander zbliżył się, anioł powiedział:

- Synu Adama! Zulqarnajnie! Świata ci było za mało, że tu przybyłeś?

Aleksander pomyślał, że anioł mu ubliża. Ten jednak rzekł:

- Każdy, kto z jednego krańca świata dotarł do jego drugiego krańca i oba brzegoi świata zobaczył, tego zwą Zulqarnajnem*.

- Co to za góra? - zapytał Aleksander.

Odparł:

- To jest góra Qaf, a na jej szczycie niebo jest niczym kopuła. Góra ta jest Matką Gór i łączą się z nią wszystkie góry. [Bóg] uczynił mnie jej strażnikiem, abym jej pilnował. Gdybym tego nie robił, jednym poruszeniem zniszczyłaby świat.

Mohammad ibn Mahmud Hamedani, Adżajebname, wirajesz-e matn: Dża'far Modarres Sadeqi, Teheran 1375, s. 366-367.

tłum. albert kwiatkowski

Mohammad ibn Dżarir Tabari - żył na przełomie IX i X wieku. Był jednym z pierwszych wybitnych irańskich historyków i egzegetów Koranu. Napisał monumentalną historię świata (zwaną Historią Tabariego) oraz jeden z najważniejszych komentarzy do Koranu. Oba te dzieła napisał w języku arabskim, lecz jego komentarz do Koranu jest zarazem jednym z najważniejszych i najstarszych zabytków języka nowoperskiego. Jest tak dlatego, że oryginalny tekst przetłumaczono na język perski w okresie "renesansu perskiego" z polecenia rządzących w Bucharze Samanidów.

sięga pierwszego nieba - mitologia Arabów mówi o siedmiu niebach. Każde z nich zamieszkuje inny rodzaj aniołów i każde z nich ma swojego strażnika.

farsang - starożytna miara długości w Iranie wynosząca około 5,5 kilometra.

Kiedy Aleksander opuścił ciemności... - chodzi tu o Aleksanrda Wielkiego, o którym na Wschodzie krążą liczne legendy i opowieści. Jedna z nich mówi, że szukał wody życia, lecz mimo że doszedł aż do ciemności rozciągających się na krańcach świata, nie udało mu się jej znaleźć.

gdy rozlegnie się głos trąby... - przy końcu świata anioł Esrafil zadmie w trąbę, czym zbudzi umarłych na sąd.

Zulqarnajn - czyli "Dwurożny", przydomek, jaki nosi Aleksander Wielki w świecie muzułmańskim.