Nocna podróż Mahometa (Me'radż)*

Wiedz, że Prorok dwukrotnie odbywał nocną podróż: raz udał się w nią z Mekki, a raz z Medyny, gdy był przy Aiszy.*

Pierwszą nocną podróż rozpoczął z Mekki, z domu Um Hani.* Powiadają, że owej nocy był w domu Um Hani, gdy przybył Dżebreil* i go stamtąd zabrał. Inni zaś mówią, że był wtedy w Ka'bie. I przybył Dżebreil, krzyknął i zawołał Proroka. Ten wyszedł i zobaczył Dżebreila, przy którym stał Buraq.* Był to ten sam Buraq, którego [Dżebreil] przyprowadził Abrahamowi, gdy ten szedł z Szam* do Mekki odwiedzić Ismaila i [na którym tej samej] nocy wrócił do Szam, do Sary.* Przyprowadził go z raju, a niższy był on od muła i wyższy niż osioł. Dżebreil rozkazał:

- Dosiądź Buraqa!

Prorok rzekł:

- Gdy chciałem dosiąść Buraqa, ten wzbił się w powietrze i nie pozwalał się zbliżyć do siebie. Dżebreil krzyknął na niego: "Czy nie wiesz, kim jest ten, kto chce cię dosiąść? To Mahomet, Posłaniec Boga - wybrany spośród wszystkich proroków".

Buraq odparł:

- Wiem, że to Mahomet. Ale pozwolę mu się dosiąść dopiero, gdy mi obieca, że w Dniu Sądu też mnie wybierze na swojego wierzchowca. Tego dnia bowiem wielu będzie Buraqów, a ja chcę, żeby wtedy tylko mnie dosiadł, abym chwałę zyskał wśród nich i abym mógł powiedzieć: "Jestem wierzchowcem Mahometa - tego, który został wybrany spośród wszystkich proroków".

Prorok rzekł:

- W Dniu Sądu ciebie dosiądę, żadnego innego.

Nocna podróż Mahometa do nieba, miniatura perska, XV wiek Usłyszawszy to Buraq złagodniał i zgiął tylne nogi, aby Prorok mógł go dosiąść. Gdy jechali jakiś czas, Dżebreil pozostawił Mahometa samego na godzinę. Wtedy zjawili się jacyś z prawej strony i rzekli: "Mahomecie! Tędy jedź!". Prorok minął ich i nie pojechał w ich stronę. Po pewnym czasie zjawili się inni z lewej strony i rzekli:

- Mahomecie! Tędy jedź!

Prorok minął ich i nie pojechał w ich stronę. Po pewnym czasie pojawiła się przed nim piękna kobieta w szatach wspaniałych, podeszła i rzekła:

- Mahomecie, zatrzymaj się na godzinę, abyśmy ze sobą pomówili.

On jednak nie zatrzymał się, jechał dalej i nawet na nią nie spojrzał. Zmierzał w kierunku Bejt al-Moqaddas,* Buraq gnał i w godzinę dotarł na miejsce. Gdy był blisko miasta, pojawił się Dżebreil i poprowadził go ku drabinie. Prorok spytał go:

- Kim byli ci, którzy zjawili się na mojej drodze, a których nie posłuchałem?

Odparł:

- Dobrze zrobiłeś, że im nie odpowiedziałeś. Ten, który wołał do ciebie z prawej strony był przywódcą Żydów, ich królem, kłamcą i oszustem.* Jego imię to Abdollah ibn Said, głową dotyka chmur, wody wszystkich mórz nie sięgają mu nawet do kolan, a każdy czarownik, który żyje na świecie jest jego druhem. Pojawi się on przy końcu czasu i cały świat podbije. Wówczas zjawi się Mahdi* i go zabije. A panowanie jego trwać będzie czterdzieści dni. Gdybyś pojechał w jego stronę i dał mu odpowiedź, zdobyłby władzę nad twoim ludem i lud twój skłoniłby się ku Żydom. Ten zaś, który wołał do ciebie z lewej strony był emirem chrześcijan. Gdybyś mu odpowiedział, lud twój porzuciłby islam i przyjąłby religię chrześcijan. Natomiast kobieta w pięknych szatach, która do ciebie podeszła, była tym światem. Gdybyś jej odpowiedział, lud twój wybrałby ten świat, a tamten świat utracił.

Prorok rzekł:

- Gdy dotarłem do Bejt al-Moqaddas, Dżebreil wziął mnie za rękę i poprowadził ku drabinie. Kiedy dotarliśmy do pierwszego nieba, Dżebreil zastukał do jego drzwi, a gdy się otwarły, rzekł do aniołów: "To jest Mahomet Mustafa,* Prorok Boga".

Wówczas aniołowie, którzy byli w pierwszym niebie podeszli do mnie, przywitali mnie i przekazali mi wspaniałą wieść. Poszliśmy stamtąd i udaliśmy się do drugiego, trzeciego, czwartego i piątego nieba, aż w końcu przeszliśmy przez wszystkie nieba. A w każdym niebie, do którego dotarliśmy, widziałem inne anioły, które inaczej się modliły i inaczej sławiły Boga. W każdym niebie, do jakiego dotarliśmy było bardzo wiele aniołów i wszystkie do nas podchodziły i głosiły mi wspaniałe wieści o Bogu.

A gdy dotarliśmy do czwartego nieba, cuda tam ujrzałem niezwykłe. Zobaczyłem tam anioły, które w połowie były ze śniegu a w połowie z ognia i ptaka bielszego niż kość słoniowa, który przypominał koguta. Stał on na siódmym poziomie ziemi, a głową dotykał siódmego nieba, jego jedno skrzydło sięgało krańców wschodu, a drugie krańców zachodu. Spytałem Dżebreila:

- Co to za olbrzymi ptak?

- Odparł:

- Jest to biały kogut. Takiego stworzył go Bóg. Codziennie o świcie rozkłada skrzydła i pieje. Wszystkie ziemskie koguty słyszą jego głos i piać zaczynają ku chwale Boga. Ze wszystkich istot, które Bóg stworzył, żadne, poza człowiekiem, nie jest Jemu droższe niż ten kogut.

(Ponieważ Prorok widział tego koguta, to gdy wrócił na ziemię, stale miał przy sobie białego koguta i mówił: "Dom, w którym jest biały kogut, omijają dewy,* a jego mieszkańcy odporni są na czary").

Mahomet ogląda raj, miniatura perska, XV wiekW czwartym niebie widziałem też anioła, który budził strach i przerażenie. Siedział na tronie, jedną stopę trzymał na wschodzie, drugą na zachodzie, jakąś tablicę miał w ręku i coś na niej pisał. Minąłem go, a on nawet na mnie nie spojrzał. Spytałem Dżebreila:

- Kto to jest?

- Odparł:

- To Azrail - Anioł Śmierci. - Po czym przedstawił mnie, mówiąc: To jest Mahomet.

Wtedy anioł wstał i pytał mnie o wiele rzeczy, a następnie przekazał mi wspaniałe wieści o Bogu. Podszedłem do niego i spytałem:

- Azrailu, ty jesteś tutaj, a słudzy boży żyją na ziemi. W jaki więc sposób zabierasz im dusze?

Odparł:

- To, co widzisz między moimi stopami, to świat, a to, co trzymam w ręku, to Tablica Losu.* Gdy widzę na tej tablicy, że czyjś czas nadchodzi, ścieram z niej jego imię i przyglądam mu się bardzo uważnie, a moi słudzy, którzy są na ziemi, wiedzą, że nastał czas jego śmierci i zabierają mu duszę.

W czwartym niebie widziałem również Bejt al-Ma'amur i Drzewo Tuby.* Okrążyłem Bejt al-Ma'mur, a podczas okrążania widziałem przy Drzewie Tuby dusze wszystkich proroków.

Następnie Dżebreil prowadził mnie z nieba do nieba, aż dotarłem do siódmego nieba. Po czym przeprowadzono mnie przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon, aż w końcu Dżebreil powiedział:

- Jesteś na miejscu.

***

W noc podróży do nieba Prorok modlił się w intencji swojego ludu, a Bóg wysłuchał wszystkie jego prośby i sprawił, że jego lud przestał błądzić i zapominać. Wysłuchawszy modlitwy Proroka, Bóg uwolnił też jego lud od cierpień, jakie zsyłał na ludzi, którzy żyli wcześniej, wśród których były przemiany w zwierzęta, na przykład w świnie i w małpy (jak to się stało z tymi, którzy mieszkali nad morzem),* zabijanie się (jak to się działo wśród Izraelitów) i różne kary za zło (jak to było z Karunem, którego pochłonęła ziemia).* Dzięki modlitwie Proroka Bóg uwolnił jego lud od tego wszystkiego. Po czym dał mu zwycięstwo nad grzesznikami, aby jego kraj rozciągał się od wschodu do zachodu, co jest powodem, że religia, jaką głosił nasz Prorok rozprzestrzeniła się od krańców wschodu po krańce zachodu.

Wówczas Mahomet rzekł:

- Żydzi i chrześcijanie mają swoje modlitwy. Muzułmanie też powinni mieć swoją modlitwę, aby należeli do tych, którzy się modlą i czerpali korzyści z modlitwy.

Bóg spełnił jego prośbę i przykazał, aby muzułmanie modlili się pięćdziesiąt razy w ciągu doby.

Mahomet ogląda piekło, ilustracja z Me'radżname, XV wiek, Bibliotheque Nationale, ParyżWtedy Prorok chciał, aby Dżebreil zabrał go do raju i do piekła, a Bóg i tę jego prośbę spełnił.

Dżebreil pokazał mu siedem poziomów piekła, aby zobaczył cierpienia grzeszników i zobaczył, jak i za co cierpią.

Potem zabrał go stamtąd do raju i pokazał mu jego siedem poziomów. Na bramie każdego z nich była inna nazwa. Na pierwszej był napis "Dar al-Eslam", na drugiej "Dar al-Dżalal", na trzeciej "Aden", na czwartej "Ferdous", na piątej "Dar al-Qarar", na szóstej "Na'im", na siódmej "Chold", a na ósmej był napis "Dar-e Rahmat".*

Gdy Prorok zobaczył raj i jego wspaniałości, wiele z nich zapragnął, lecz zachował takt i niczego nie dotknął. A mówią, że w raju rósł narcyz, prosty, strzelisty i tak wysoki, że przewyższał Proroka. Mahomet spojrzał na niego i kwiat bardzo mu się spodobał. Wtedy narcyz schylił się i zwrócił się w stronę Proroka, aby ten mógł go dobrze zobaczyć. I od tej nocy kielichy wszystkich narcyzów zwrócone są w dół i będzie tak, aż do Dnia Sądu.

Gdy weszli przez bramę, na której był napis "Ferdous", [Dżebreil] zerwał z drzewa jabłko, dał Mahometowi i rzekł:

- Zjedz je!

Prorok zjadł je, a jabłko zmieniło się w nasienie* i zapewniło mu potomstwo. (Ilekroć podchodził do Fatimy* i całował jej włosy, mówił, że jej włosy pachną rajem. Powodem tego było zaś owo jabłko.)

Opuścili raj i ponownie dotarli do czwartego nieba i znów spotkali dusze proroków. Mahomet opowiedział im o tym, co zobaczył i usłyszał podczas swojej podróży i powiedział, że przyjął pięćdziesiąt modlitw, które Bóg wyznaczył mu i jego ludowi.

Mojżesz rzekł:

- Lud twój nie będzie w stanie modlić się pięćdziesiąt razy [w ciągu doby], a tobie będzie wstyd z tego powodu.

Mahomet wrócił więc i poprosił Boga, aby liczbę modlitw zmniejszył do pięciu.

Gdy tak się stało, Dżebreil nauczył Mahometa, jak wykonywać ablucję, co mówić podczas modlitwy i w jaki sposób wybijać pokłony. Dusze wszystkich proroków zebrały się wokół nich. Potem Mahomet rzekł do Adama:

- Poprowadź naszą modlitwę!

Adam odparł:

- Bóg tobie wyznaczył modlitwę, sam musisz ją poprowadzić!

Wtedy Mohammad stanął na przedzie, dusze wszystkich proroków zebrały się za nim i razem zaczęli się modlić.

***

Wtedy Dżebreil sprowadził Proroka z powrotem na ziemię i wylądowali przy górze Qaf.* Prorok rzekł:

- Widziałem górę Qaf, która była z zielonego szmaragdu i sięgała pierwszego nieba. Błękit nieba pochodzi z blasku, którym promieniuje szmaragdowa góra Qaf i dlatego niebo wydaje się niebieskie, lecz naprawdę jest bielsze niż kość słoniowa. I nie mieszkają tam żadni ludzie.

W pobliżu góry Qaf znajdują się dwa miasta, z których jedno zwą Dżabalqa, a drugie Dżabarsa.*

Prorok rzekł:

- Podczas nocnej podróży widziałem dwa miasta: jedno na wschodzie, a drugie na zachodzie, a oba przylegały do góry Qaf. A każde z nich o boku tysiąca farsangów* i w każdym z nich tysiąc bram, a każdej z nich co nocy strzeże tysiąc strażników, którzy co noc się zmieniają i musi upłynąć conajmniej rok, aby znów nastała ich kolej. W miastach tych zaś żyją istoty stworzone przez Boga, których liczba jest niezliczona.

Ali* spytał:

- Czy mieszkańcy Dżabalqi i Dżabarsy są dziećmi Adama?

Prorok odparł:

- Oni nie wiedzą, że Bóg stworzył Adama.

Spytał:

- Czy więc są aniołami?

Rzekł:

- Niczym anioły są posłuszni.

Spytał:

- A czy słońce im świeci?

Odparł:

- Oni nie wiedzą, że Bóg stworzył słońce.

Ali spytał:

- Skąd więc mają tam światło?

Rzekł:

- Światło, które tam świeci, pochodzi z góry Qaf.

Spytał:

- A co jedzą?

Odparł:

- Jedzą rośliny, tak jak zwierzęta.

Spytał:

- A czy rodzą dzieci?

Rzekł:

- Nie rodzą dzieci, ponieważ wszyscy są rodzaju męskiego.

Ali spytał:

- A skąd te straże każdej nocy? Czego oni się boją?

Odparł:

- Bóg stworzył istoty, które zwane są plemionami Tarsa i Tafila. Są one wrogie mieszkańcom Dżabalqi i Dżabarsy i codziennie przychodzą, aby z nimi walczyć. Chcą odebrać im te miasta, lecz nie są w stanie tego zrobić.

Spytał:

- Czy oni pójdą do raju?

Rzekł:

- Tak. Gdy Dżebreil sprowadził mnie z nieba, zabrał mnie do nich, a ja objawiłem im moją religię, a oni ją przyjęli i stali się muzułmanami. Ja zaś wyznaczyłem nad nimi jednego.

Tańczące demony, Mohammad Sijah Qalam, XV wiek, Topkapi Saray, StambułPlemiona Tarsa i Tafila są innego rodzaju, choć też nie są ludźmi. I nie są muzułmanami, gdyż Prorok rzekł: "Objawiłem im islam, lecz oni go nie przyjęli i nie stali się muzułmanami".

Po czym Prorok rzekł:

- Dżebreil zabrał mnie od nich i zaniósł do plemion Goga i Magoga, a ja objawiłem im moją religię, lecz oni jej nie przyjęli.

Plemiona Goga i Magoga, Tarsa i Tafila oraz Maluqa i Masucha to piekielne istoty. Gdy Dzień Sądu będzie blisko, pojawią się plemiona Goga i Magoga. Oni są potomkami Jafeta, syna Noego - tego, który zobaczył swojego ojca nagiego i śmiał się z jego członka, i którego Noe przeklął, mówiąc: "Bóg sprawi, że twój ród wymrze". Dlatego czarnoskórzy, Hindusi oraz plemiona Goga i Magoga - wszyscy oni są potomkami Jafeta.

Plemię Maluqa zaś mieszka na stepach. Podobni są do ludzi, lecz ciała mają pokryte włosami i żywią się roślinami. Żyją na wschodzie, ludzie na nich polują i ich jedzą.

Plemię Masucha zaś to Dawalpa.* Podobni są do dewów, sczepiają się z ludźmi, aby ich zabijać i zjadać. Nie są oni ludźmi, ponieważ zmienili się, ponieważ Bóg ich zmienił.

(s. 251-258)

tłum. albert kwiatkowski

* Opowieść znajduje się w: Tardżame-je tafsir-e tabari, Naszr-e Markaz, Teheran 1383, s. 251-258. Tabari był Irańczykiem i żył na przełomie IX i X wieku. Swój komentarz do Koranu napisał po arabsku, lecz już na początku XI wieku został on przetłumaczony na język perski. Dlatego jest jednym z pierwszych zabytków języka nowoperskiego.

Aisza - jedna z żon Mahometa, według wielu źródeł, jego ulubiona żona. Odgrywała aktywną rolę w pierwszych latach islamu. Tytułowana "Matką Wiernych".

Um Hani - córka Abu Taliba - wuja Mahometa.

Dżebreil - posłaniec Boga. Jeden z czterech najważniejszych aniołów w islamie.

Buraq - cudowny wierzchowiec, na którym Mahomet udał się w swoją podróż do nieba. Przedstawiany jako rumak z ludzką twarzą.

Szam - dawna arabska nazwa Syrii.

Sara - żona Abrahama. Według tradycji, Abraham mieszkał w Syrii z Sarą, a w Mekce mieszkała Hagar (służąca Sary, druga żona Abrahama, która urodziła mu Ismaila - przodka Arabów) z Ismailem.

Bejt al-Moqaddas - Święty Dom, czyli Jerozolima.

był przywódcą Żydów... - Dadżdżal. Postać apokaliptyczna. Kłamca, który pojawi się przy końcu świata, zanim nadejdzie Mahdi. Będzie jechał na ośle i świat uczyni pełnym zła. Zabije go Mahdi lub Jezus.

Mahdi - zbawiciel, który pojawi się przed Dniem Sądu, aby razem z Jezusem zaprowadzić na świecie sprawiedliwość.

Mustafa - dosłownie "Wybrany", jeden z przydomków Mahometa.

dewy - w tradycji i mitologii irańskiej są groźnymi demonami ciemności.

Tablica Losu - niebiańska tablica, na której zapisane są imiona i losy wszystkich ludzi, którzy byli, są i będą póki świat istnieje.

Drzewo Tuby - wielkie drzewo rosnące w raju, który cały znajduje się w cieniu jego liści i gałęzi. Pewnego razu Jezus miał spytać Boga: Panie, czym jest Tuba? Bóg zaś odparł: Jest to drzewo, które w raju zasadziłem, które na cały raj cień rzuca, jego korzeń jest w raju, a jego woda jest z rajskiego źródła.

jak to się stało z tymi, którzy mieszkali nad morzem - nawiązanie do Koranu (VII:163-166). Pewne plemię mieszkało nad morzem. Bóg zakazał im łowić i jeść ryby w sobotę. Niektórzy jednak złowili ryby w sobotę, a przed innymi tłumaczyli się, że Bóg zakazał tylko jedzenia ryb, że w sobotę można je łowić. Ludzie uwierzyli im i wszyscy tak robili. Za karę zmienieni zostali w małpy. O tym opowiedział mi Mohammad Amin Rokni.

jak to było z Karunem - Karunem Koran nazywa biblijnego Koracha (Ks. Liczb, XVI), krewnego Mojżesza i jednego z przywódców buntu przeciw niemu. Karun uchodził za człowieka niezwykle bogatego, a przy tym bardzo pobożnego. Mojżesz wielokrotnie namawiał go, aby swoje bogactwo przeznaczył na cele religii i pomoc dla innych, lecz ten nie chciał. Pewnego razu, gdy Mojżesz ponowił swą prośbę, Karun postanowił zemścić się na nim. Dał pieniądze pewnej kobiecie, aby ta zaświadczyła, że Mojżesz z nią spał. Po czym rzekł, że mężczyznę, który sypia z niezamężną kobietą należy ukamienować. Kobieta jednak powiedziała prawdę. Wtedy Mojżesz przeklął Karuna, który z całym swoim bogactwem zapadł się pod ziemię.

Dar al-Eslam, Dar al-Dżalal, Aden, Ferdous, Dar al-Qarar, Na'im, Chold, Dar-e Rahmat - czyli: Brama Islamu, Brama Chwały, Wieczny, Raj (Ferdous to perska nazwa raju), Brama Spokoju, Szczęśliwy, Wieczność, Brama Łaski.

a jabłko zmieniło się w nasienie - mówią też, że to jabłko zmieniło się w światło, dzięki któremu narodziła się Fatima. Ilekroć Mahomet chciał przypomnieć sobie raj, wąchał włosy Fatimy.

Fatima - ukochana córka Mahometa, żona Alego.

Qaf - zob. tutaj.

Dżabalqa i Dżabarsa - zob. tutaj.

farsang - starożytna miara długości w Iranie wynosząca około 5,5 kilometra.

Ali - zięć i kuzyn Mahometa, mąż jego ukochanej córki Fatimy. Obok żony Proroka był pierwszym, który uznał jego misje i przyjął islam. Jeden z najbliższych jego towarzyszy.

Dawalpa - baśniowy stwór, który ma ciało ludzkie, lecz jego nogi są niczym rzemienie: długie i kręte. Gdy kogoś zobaczy na pustyni, udaje słabego i chorego, a gdy ów go podnosi, aby mu pomóc, owija się wokół niego nogami i już z niego nie schodzi.