Legenda o Araszu Łuczniku*

Od lat Iran i Turan* toczyły ze sobą ciągłe wojny. Podczas jednej z nich, gdy w Turanie rządził Afrasijab* a w Iranie Manuczehr,* wojska irańskie zostały otoczone w Mazanderanie.* Obie strony zawarły pokój i aby wyznaczyć granicę i zakończyć okres wojen, postanowiono, że Irańczycy wystrzelą z Mazanderanu strzałę na wschód. Gdzie upadnie, tam będzie przebiegać granica między obydwoma krajami, której żaden z nich nie będzie mógł naruszyć.

Arasz Łucznik, współczesny pomnik w Iranie Gdy się naradzano, zjawił się Espandarmand* - anioł ziemi i rozkazał, aby wezwano Arasza.* Arasz był najlepszym irańskim łucznikiem, który dzięki swojej niezwykłej sile potrafił posłać strzałę tak daleko, jak nikt inny. Anioł ziemi rzekł mu, aby wziął łuk i strzelił z niego na wschód. Arasz wiedział, że wielkość Iranu zależy od tego, na jaką odległość zdoła posłać strzałę i że musi włożyć w to całą swoją siłę. Zdjął więc ubranie i stojąc przed królem i rycerzami rzekł: "Spójrzcie na mnie. Jestem silny i ciało mam mocne, lecz wiem, że gdy strzelę z łuku, wraz ze strzałą opuści mnie cała moja siła." To powiedziawszy wziął łuk i wszedł na szczyt Damawendu.* Stamtąd posłał, z bożą pomocą, strzałę na wschód, najdalej jak potrafił, po czym osunął się bez życia na ziemię.

Ormuzd* - wielki Bóg - rozkazał aniołowi wiatru,* aby czuwał nad strzałą i nie pozwolił zakłócić jej lotu. Strzała poleciała ze szczytu góry w stronę nieba, minęła góry, doliny i pustynie i w końcu wbiła się w pień dzikiego orzecha, który rósł nad brzegiem Dżejchunu* i od którego nie było wyższego na świecie drzewa. Tam właśnie wyznaczono granicę między Iranem i Turanem i co roku urządzano święto na pamiątkę tego wydarzenia. Mówią, że "Tirgan"* - jedno ze świąt obchodzonych w starożytnym Iranie tutaj miało swój początek.

tłum. albert kwiatkowski

Arasz - to bohater staroirański, o którym nie wspomina Księga Królewska Ferdousiego.
Iran i Turan - ziemie będące dziedzictwem Iradża i Tura, dwóch z trzech braci, miedzy których ich ojciec (Feridun - bohater staroirański) podzielił świat.
Afrasijab - legendarny król Turanu, przedstawiony w Księdze Królewskiej jako zagorzały przeciwnik Iranu.
Manuczechr - potomek Iradża i jego mściciel.
Mazanderan - w legendarnej historii Iranu to kraj dewów i czarowników. Obecnie tak nazywa się górzysta i lesista kraina północnego Iranu.
Espandarmand - Spenta Armaiti (Święte Oddanie) to jedna z sześciu boskich istot (Amszaspandów) stworzonych przez Ahura Mazdę i będących hipostazami jego cech. Espandarmand jest ucieleśnieniem tego, co dobre i sprawiedliwe. Ma postać kobiety i opiekuje się ziemią.
rozkazał, aby wezwano Arasza - wg. dawnych przekazów Espandarmand polecił Manuczehrowi, aby przygotowano specjalny łuk i strzałę. Miały być one zrobione ze specjalnego drewna, grot strzały ze specjalnego minerału, a jej lotka z piór orła.
Damawend - najwyższa góra Iranu znajdująca się na północy w paśmie gór Alborz.
Ormuzd - Ahura Mazda (Pan Mądry), Bóg zaratusztrian, którego Zoroaster (założyciel tej religii) ogłosił "jedynym nie stworzonym Bogiem, który istnieje wiecznie i jest Stwórcą wszystkiego, co dobre..." (M. Boyce, Zaratusztrianie, Łódż 1988, s. 36).
anioł wiatru - chodzi tu prawdopodobnie o boga wiatru (Waju), do którego należy świat "pomiędzy" światłością będącą domeną Ahura Mazdy a ciemnością znajdującą się pod panowaniem Ahrymana. Pewnie właśnie dlatego, że działa "pomiędzy", postać Waju jest ambiwalentna, gdyż jest to bóg, który zarazem daje życie (jest pierwszym oddechem tego, kto się rodzi) jak i je odbiera (jest ostatnim oddechem tego, kto umiera).
Dżejchun - dawna nazwa Amu Darii.
Tirgan - stare irańskie święto deszczu, obchodzone pierwszego lipca (miesiąc tir). Nowoperskie słowo "tir" wywodzi się o średnioperskiego "tisztar". Tisztar zaś to bóstwo identyfikowane z Syriuszem - najjaśniejszą wśród gwiazd widocznych na niebie. Wschód Syriusza ma miejsce w lipcu. W Egipcie wyznacza on początek pory deszczowej. W Iranie natomiast jego pojawienie się oznaczało początek walki z demonem suszy. Tisztar zwyciężał go i spadały deszcze (H. P. Schmidt, Simorg, Encyclopaedia Iranica, Online Edition: www.iranica.com). Święto Tirgan jest łączone również z legendą o Araszu Łuczniku, do której Awesta czyni aluzję w Jaszcie Tisztar. Stare przekazy rzucają nieco więcej światła na tę legendę. Otóż, gdy Afrasijab - potomek Tura - najechał Iran, nastała susza, która trwała osiem lat. Afrasijab spytał pewnego mądrego irańskiego astrologa, dlaczego nie pada deszcz. Ten odparł, że jego najazd na Iran zakłócił porządek ustanowiony przez Feriduna - pierwszego władcę świata Ariów - który dał we władanie jego przodkowi Turowi Turan, a nie Iran. To ten jego grzech sprowadził suszę, a deszcz sprowadzić może wyznaczenie granicy między Iranem a Turanem i wycofanie się za nią wojsk Afrasijaba. Afrasijab przystał na to. Wtedy astrolog wystrzelił z łuku strzałę, a w miejscu, gdzie spadła wyznaczono granicę między obydwoma królestwami. Jak tylko wojska najeźdźców wycofały się za nią, spadł deszcz. Działo się to w miesiącu Tir. Dodać można, że słowo "strzała" po persku znaczy właśnie "tir".

źródło: A. R. Darwiszjan, R. Chandan (Mehabadi), Farhang-e afsanaha-je mardom-e Iran, t. 1, Teheran 1378, s. 71-72.