Legenda o królewskim winie

Ludzie powiadają, że dawno, dawno temu władcą Heratu* był szach Szimran. Pewnego dnia pojechał wraz ze swoją świtą w pobliskie góry na polowanie. Kiedy odpoczywali, zobaczyli na niebie pięknego ptaka, który krążył coraz niżej i niżej, aż w końcu przysiadł na ziemi. Kiedy tak zachwycali się nim, wielki wąż podpełznął i owinął się wokół ptaka. Król zrozumiał, że jeśli natychmiast niczego nie zrobi, ptak zginie. Krzyknął do swoich towarzyszy, wśród których był jego syn, Bahadur. Królewicz wymierzył z łuku i strzelił tak celnie, że przebił głowę węża. Ptak rozpostarł skrzydła i odleciał. Mijały dni i tygodnie, minął rok i król wraz ze swoją świtą znów polował niedaleko tego samego miejsca i znów zobaczył ptaka, który krążył po niebie. Kiedy myśliwi obserwowali go, ptak wylądował obok króla i położył u jego stóp małe ziarenko. Po czym zaświergotał, ukłonił się i odleciał. Władca krzyknął z radości i oznajmił, że dostał prezent.

Zawołał swego lekarza i zapytał, co to może być za ziarenko. Nikt jednak tego nie wiedział, dopiero dworski astronom poradził, aby zasadzić je w bezpiecznym i nasłonecznionym miejscu i uważnie obserwować. Zrobiono tak i po kilku dniach wyrosła z ziemi roślina, która szybko rozrosła się po całym ogrodzie. Po dziesięciu dniach pojawiły się na niej małe, purpurowe i owalne w kształcie owoce. Ogrodnik zerwał kilka z nich, włożył do dzbana i trzymał w nim przez czterdzieści dni. W tym czasie owoce fermentowały.

Mędrcy zebrali się, aby uradzić, co dalej. Król chciał spróbować płynu, jaki pojawił się w dzbanie, lecz jego lekarz rzekł, że to może być niebezpieczne. Płyn miał piękny, czerwony kolor i przyjemny, lecz nieco cierpki zapach. W końcu sędzia poradził, aby przyprowadzić z więzienia zbrodniarza skazanego na śmierć, i aby dać mu napić się czerwonego płynu. Kapłan odmówił błogosławieństwo i więzień wypił całą zawartość dzbana. Po czym oblizał wargi, wykrzywił usta i poprosił o jeszcze mówiąc, że jeśli ma od tego umrzeć, chciałby się napić. W ciągu pół godziny opróżnił cztery dzbany. Był już całkiem pijany i śmiejąc się zapewniał króla, generała, sędziego, lekarza i astrologa, że to jest najpiękniejszy rodzaj śmierci, jaki sobie wyobraża. Po czym poprosił, aby jeszcze raz napełniono dzban. To wszystko zrobiło wielkie wrażenie na władcy i od tego dnia wino zagościło na jego stole, a ci z więźniów, którzy zostali skazani na śmierć, mieli prawo wypić przed egzekucją dwa dzbany wina.

Legenda mówi, że w ten właśnie sposób na świecie pojawiło się wino.

tłum. albert kwiatkowski

Herat - starożytne miasto w płn.-zach. Afganistanie, wymieniane już w źródłach pochodzących z VI w. p.n.e. Zdobyte w VII w. przez Arabów, zniszczone w XIII w. przez Mongołów. W XIV w. zdobyta przez Tamerlana i uczynione przez jego następców jednym z najważniejszych ośrodków kultury i nauki w tej części świata. W drugiej połowie XIX przyłączone do Afganistanu.

źródło: Ahmad Dżawid, B. Parker, Legends of Afganistan, Kabul, lata siedemdziesiąte XX wieku.