Legenda o mieście Bagram*

Jest to opowieść o dwóch mężczyznach, których połączyły ze sobą zaufanie i zręczność we władaniu bronią, a rozdzieliły wzajemna podejrzliwość i wygodne życie.

Wiele lat temu pewien zahartowany w bojach wojownik o imieniu Parwan przybył wraz bandą swoich dzikich towarzyszy z odległych ziem leżących gdzieś w Azji Centralnej do starożytnego królestwa Dżabelsaraj, gdzie zwyciężył panującą rodzinę Kouchanów i został królem. W podbiciu tego bogatego i kwitnącego kraju pomógł Parwanowi jeden z jego najdzielniejszych oficerów, który w nagrodę został mianowany zarządcą miasta Bagram. Legenda głosi, że przyjął to stanowisko niechętnie i tylko dlatego, by nie rozczarować władcy.

Kiedy oficer obejmował stanowisko, urządzono z tej okazji wspaniałą defiladę przy dźwiękach wojskowej muzyki, której towarzyszyły pojedynki w turniejach i liczne zawody rycerskie. Zanim Parwan odjechał na drugą stronę doliny do swego górskiego zamku w Dżabelsaraj, uzgodnił ze swoim oficerem sygnał, w jaki dadzą sobie znać, jeśli którykolwiek z nich zostanie zaatakowany. Rozwieszono długi łańcuch, który połączył dwie fortece znajdujące się po obu stronach głębokiej doliny, a do obu końców łańcucha przywiązano dzwony i uzgodniono, że jeśli jeden z mężczyzn znajdzie się w niebezpieczeństwie, pociągnie za łańcuch i w ten sposób da znać drugiemu, aby pospieszył mu z pomocą. Po czym Parwan, w otoczeniu wspaniałego orszaku, wrócił do swojej fortecy w Dżabelseraj, a oficer pozostał w Bagram, aby zarządzać miastem i pomagać władcy strzec przed wrogiem żyzną i piękną dolinę.

Mijały dni, a życie obu płynęło spokojnie i beztrosko. Pewnego dnia w Bagramie zadzwonił dzwon. Gubernator w pośpiechu zebrał swoich ludzi, wsiadł na konia i pojechał do Dżabelseraju. Tam jednak zobaczył króla leżącego wygodnie w ogrodzie i znikąd nie zagrażało mu żadne niebezpieczeństwo. Oficer był zły, że król wypróbowuje jego lojalność i odjechał bez słowa. Nie czekał nawet, aby usłyszeć, że to przechodzący osioł poruszył łańcuchem i obudził dzwon. Zmartwiony nieufnością władcy, wrócił do Bagramu, pogrążył się w smutku i zupełnie stracił zainteresowanie zarządzaniem miasta.

Tak płynął czas, aż pewnego dnia w Bagramie ponownie rozległ się dzwon. Tym razem jednak oficer nie zwrócił na to uwagi. Nie wierzył, że królowi grozi niebezpieczeństwo i nie wyruszył do Dżabelseraju. Tam zaś Parwan walczył otoczony przez nieprzyjaciół, którzy w końcu pokonali jego ludzi, a jego samego zabili. Gdy Bagram zostało zaatakowane przez tego samego wroga, pogrążony w smutku rycerz nawet tego nie zauważył. Wpatrywał się w pokryte śniegiem góry i wkrótce zginął, tak jak wszyscy mieszkańcy miasta.

Tak w Bagramie jak i w Dżabelseraju próżno szukać grobów, które wskazywałyby miejsce, gdzie pochowano tych dwóch wojowników. Pozostały jedynie ruiny dwóch zamków, a ludzie pokazują miejsce, gdzie łańcuch przecinał dolinę i w jaki sposób dzwoniły dzwony.

tłum. albert kwiatkowski

Bagram - miasto leżące ok. 60 km na płn.-zach. od Kabulu. Starożytna Kapisa - stolica perskiej prowincji Gandara. Ufortyfikował ją i przebudował na greckim planie Aleksander Wielki. Później miasto to stało się jedną ze stolic królestwa greko-baktryjskiego.

źródło: Ahmad Dżawid, B. Parker, Legends of Afganistan, Kabul, lata siedemdziesiąte XX wieku.