7 (53)

Dla mnie kąt w winiarni klasztorem,* klasztorem moim,
a modły szejcha* moim szeptem* o świcie, szeptem moim.

Gdy rano przy winie harfy nie słyszę, smutno mi nie jest,
gdyż moje westchnienia i prośby o świcie śpiewem są moim.

Król czy żebrak - to bez znaczenia, dziękuję za to Bogu,
gdyż żebrak przed drzwiami Przyjaciela królem jest moim.

W meczecie czy winiarni złączenie z Tobą jest celem moim.
Innego niż te marzenia nie mam, Bóg jest świadkiem moim.

Namiotu swego nie zwinę, chyba że miecz śmierci zagrozi,
gdyż ucieczka z pałacu szczęścia zwyczajem nie jest moim.

Odkąd tam się udałem i swą twarz na jego progu złożyłem,
siedziba słońca wysoka,* domem i schronieniem jest moim.

Choć grzeszymy, Hafezie, to przecież nie z dobrej woli,
ty jednak unikaj grzechu i mów: "To jest grzechem moim."

tłum. albert kwiatkowski

klasztor - w oryginale: chaneqah - miejsce zebrań derwiszy.
szejch - w oryginale: pir-e maqan - przewodnik, który zna Drogę Miłości i sekrety winiarni.
szept - w oryginale: werd - cicha, powtarzalna modlitwa, zekr.
siedziba słońca - czwarte niebo, gdzie, według dawnych wierzeń, przebywało słońce.