2 (231)

Rzekłem: "Smutno kocham ciebie." Odparła: "Smutek ci przejdzie."
Rzekłem: "Bądź moim księżycem." Odparła: "Jeśli tylko wzejdzie."

Rzekłem: "Od prawdziwych przyjaciół wierności w końcu się naucz."
Odparła: "Wiedz, że ci, którzy piękni są, rzadko tę cechę mają."

Rzekłem: "Zamknę oczy i obraz twój nie przejdzie tym sposobem."
Odparła: "Ja nocy tajniki znam, bądź pewny, że znajdę inną drogę."

Rzekłem: "Przez zapach twoich włosów na świecie się pogubiłem."
Odparła: "Gdybyś ty prawdę znał, on twoim przewodnikiem byłby."

Rzekłem: "Świeże powietrze jest, które z wiatrem rano przybywa."
Odparła: "Orzeźwia powiew z uliczki, gdzie ukochana przebywa."

Rzekłem: "Twoje rubinowe usta zabiły mnie - chciałem je ucałować."
Odparła: "Uległym i posłusznym bądź, a będą cię dobrze traktować."

Spytałem: "Kiedy twoje serce łaskawe zawrzeć pokój zamierza?"
Odparła: "Póki ten czas nie nastanie nikomu tego nie zwierzaj."

Rzekłem: "Widzisz, jak szybko czas szczęścia i radości minął."
Odparła: "Cicho bądź Hafezie, gdyż smutek ten także przeminie."

tłum. albert kwiatkowski