18 (270)

W miłości cierpiałem tak bardzo, że nie pytaj.
Truciznę rozstania wypiłem, ale o nią nie pytaj.

Po świecie wędrowałem i bardzo dużo widziałem,
w końcu ukochaną wybrałem, ale o nią nie pytaj.

Pragnąc zobaczyć choćby pył na progu jej domu,
płaczę i płaczę tak bardzo, że o to nie pytaj.

Wczorajszej nocy bardzo długo do mnie mówiła,
lecz co szeptały jej usta, o to mnie nie pytaj.

Czemu wargi przygryzasz i chcesz, bym milczał?
Całowałem usta tak słodkie, że nawet nie pytaj.

Gdy ciebie nie było, ja w mej pustelni ubogiej
znosiłem ból taki, że nawet mnie o to nie pytaj.

Niczym Hafez idąc samotnie po Drodze Miłości,
doszedłem w miejsce takie,* że nawet nie pytaj.

tłum. albert kwiatkowski

doszedłem w miejsce takie - miejscem tym jest postój, których na drodze sufiego jest wiele, każdy z nich wyznacza kolejny etap jego duchowego rozwoju.