17 (90)

Posłańcu poranny,* do Saby* z wiadomością cię wysyłam,
przyjrzyj się dobrze, gdzie jesteś i dokąd cię wysyłam.

Szkoda, by taki ptak marnował się w tej smutku krainie,
dlatego z niej do gniazda wierności teraz cię wysyłam.

Na Drodze Miłości ani bliskość, ani dal nie istnieją.
Widzę cię wyraźnie i pozdrowienia dla ciebie wysyłam.

Co wieczór i każdego ranka karawanę najlepszych życzeń
wraz z wiatrem północnym i porannym* do ciebie wysyłam.

Aby twojego smutku wojsko mojego kraju* nie zniszczyło,
swoją najdroższą duszę jako okup w darze tobie wysyłam.

Tyś, który serca druhem, lecz ukrytyś przed wzrokiem,
pozdrawiam cię i wyrazy uznania dla ciebie wysyłam.

Spójrz na swoją piękną twarz, a zobaczysz dzieło Boga,
dlatego lustro odbijające Jego twarz* tobie wysyłam.

Aby muzycy zaśpiewali ci o mojej miłości do ciebie,
pieśni, wiersze i melodie razem z lutnią ci wysyłam.

Saki, podejdź tu!* Anioł przybył ze świata tajemnic
i mówi: "W bólu wytrwaj, na ten ból maść ci wysyłam."

Hafezie, nasza pieśń jest tylko twojej wspomnieniem,
pośpiesz się, gdyż konia i szatę właśnie ci wysyłam.*

tłum. albert kwiatkowski

Posłańcu poranny - w oryginale wyrażenie składające się z dwóch rzeczowników: pierwszy to hodhod, czyli "dudek", a drugi to bad-e saba, czyli "wiatr poranny". Wyrażenie to tłumaczę, jako: "poranny posłaniec". Przymiotnik "poranny" odnosi się do bad-e saba, a rzeczownik "posłaniec" do dudka - ptaka, który przyniósł Salomonowi wieści o Belkis - królowej Saby, stając się w ten sposób ich posłańcem, przez którego wymieniali między sobą wieści (Koran, XXVII:20-30).
Saba - królestwo w płd.-zach. Arabii, na terytorium dzisiejszego Jemenu. Według tradycji żydowskich i arabskich królestwem tym rządziła Belkis, w której z wzajemnością zakochał się król Salomon. Tutaj Saba jest synonimam ukochanej.
wiatr poranny - bad-e saba - chłodny wietrzyk, wiejący o poranku na wiosnę. Uważa się, że przynosi on radość i wieści od zakochanych; dzięki niemu kwitną kwiaty.
mojego kraju nie zniszczyła - krajem tym jest serce.
lustro odbijające Jego twarz - serce jest lustrem.
saki - podczaszy, który usługuje w winiarni, podając wino. W literaturze mistycznej opiewana jest jego uroda, zaś wino, które podaje, to wino miłości do Boga. Tym samym saki staje się uosobieniem Absolutu..
konia i szatę właśnie ci wysyłam - dawniej panował zwyczaj: gdy kogoś zapraszano, wysyłano mu konia i szatę. Zapraszany miał ubrać szatę, wsiąść na konia i czym prędzej przyjechać.