16 (374)

Dalej, rozsypmy razem kwiaty i wina nalejmy do czary,
po czym rozbijmy sklepienie nieba i ułóżmy nowe plany.

Jeśli smutek zbierze wojsko, by przelać krew zakochanych,
ja i saki* wnet przybędziemy i z wojska nic nie zostanie.

Do czary z czerwonym winem dolejmy trochę różanej wody,
potem, by wiatr niósł miłą woń, cukier wsypmy w ogień.*

Skoro lutnia nastrojona, zagraj grajku pieśń wspaniałą,
byśmy tańcząc zaśpiewali i siebie w tańcu postradali.*

Wietrze poranny,* prochy nasze unieś na wyższy poziom,
a twarz najpiękniejszą z pięknych zobaczymy tam może.

Ten jest dumny z rozumu, a tamten czczą mową* nadęty.
My zaś te pretensje, roszczenia do Sędziego* zanieśmy.

Chcesz być wiecznie w raju? Do winiarni chodź z nami,
tam wrzucimy cię spod beczki z winem w wody Kousaru.*

W Szirazie* nie ceni się ani słów mądrych, ani śpiewu
zbierajmy się stąd Hafezie, ruszajmy do kraju innego.

tłum. albert kwiatkowski

saki - podczaszy, który usługuje w winiarni, podając wino. W literaturze mistycznej opiewana jest jego uroda, zaś wino, które podaje, to wino miłości do Boga. Tym samym saki staje się uosobieniem Absolutu.
cukier wsypmy w ogień - podczas spalania kadzidła w ogień sypie się cukier, aby kadzidło lepiej się paliło.
siebie w tańcu postradali - sar andachtan - to zarówno "poświęcić/stracić życie", jak i zatracić się w mistcznym tańcu (sama').
wietrze poranny - chodzi o bad-e saba, czyli chłodny wietrzyk, wiejący o poranku na wiosnę. Uważa się, że przynosi on radość i wieści od zakochanych; dzięki niemu kwitną kwiaty.
czcza mowa - w oryginale tamat. Chodzi tu o przechwałki niektórych sufich (mistyków) na temat mocy i umiejętności, jakie zdobyli.
Sędzia - tutaj: Bóg.
Kousar - nazwa stawu, źródła lub rzeki w raju. Swój początek bierze z cedru rosnącego w siódmym niebie, na jej dnie zamiast kamyków leżą perły, a jej brzegi sięgają od wschodu do zachodu. Według szyitów stróżem Kousaru jest Ali (zięć Mahometa, pierwszy imam szyitów), który poi jej wodami swoich przyjaciół, a spragnionych wrogów wysyła do piekła. Na jej brzegach stoją niezliczone puchary z czerwonych pereł, a kto napije się z nich wód Kousaru, już nigdy nie będzie spragniony. Kto zaś umyje się w tych wodach, już nigdy nie będzie brudny.
Sziraz - miasto na południu Iranu, gdzie Hafez spędził całe swoje życie.